Ścieżki i bezdroża runiczne

runy_mŚcieżki i bezdroża runiczne — tekst Tomasz Misterka; karty Dariusz Cecuda.

Ścieżki i bezdroża runiczne Tomasza Misterki są wyjątkową pozycją wśród innych poświęconych runom. Autor oparł swoje rozważania na własnych doświadczeniach, przeżyciach, analizach i medytacjach. Zawiera ona zarówno elementy rekonstrukcji magii związanej z runami z dawnych czasów, jak i współcześnie istniejące wariacje na temat run, zwłaszcza w zakresie dywinacji.

Jej ważną zaletą jest pomieszczenie poematów runicznych: staroangielskiego, staronorweskiego oraz staroislandzkiego, a także fragmentów Eddy poetyckiej: Loddfafnismal, Runatall, Ljothatal Rigsthul i sag. Fragment Sagi o Egilu niewątpliwie przyczyni się do pełniejszego zrozumienia run i poznania ich takimi, jakimi mogły być.

Archeologicznym teoriom towarzyszą religioznawcze i lingwistyczne. Ważną kwestią jest odniesienie się do tzw. pustej runy, która nigdy nie występowała w znanych wersjach futharku starszego i młodszego. Dywagacje jakoby pusta runa miała spełniać rolę odstępu między słowami nie są zadowalające, choćby dlatego, iż funkcję spacji w inskrypcjach runicznych pełniła kropka bądź dwie kropki. Słowo wyrd służące za jej określenie oznaczało wśród ludów, używających futharku starszego, pojęcie zbliżone do czegoś, co obecnie nazywamy karmą, ale ten element natury jest wiązany w futharku starszym z inną runą. Podobnie jest z niespodzianką i kształtującym się losem. Te są wspaniale objęte przez runę pertho. Można w ten sposób podawać jeszcze wiele argumentów, jednakże pytanie jakie warto postawić brzmi: stosować czy nie stosować.

Odpowiedź zależy tak naprawdę od osobistego wyboru — jeśli chcemy używać run w zgodzie z ich historycznym układem i podążać ścieżką tradycyjną to pozostaje nam 24 znakowy futhark starszy. Jeśli natomiast nie interesuje nas zgodność historyczna mamy pełną dowolność, przy czym musimy być świadomi, iż 25 znakowy alfabet runiczny nie jest futharkiem starszym, lecz produktem z epoki new age.

Atutem książki są dwie talie kart runicznych autorstwa Dariusza Cecudy, a także cztery, typowo magiczne, karty alu i ota, które są wprowadzone po raz pierwszy do obiegu format.

  • Format B-6, ss. 213; oprawa miękka; foliowana; cena det. 95,00 PLN
  • Całość w zielonym pudełku ze srebrnymi tłoczeniami
  • Dwie talie kart oraz cztery karty magiczne
  • ISBN 978-83-924222-1-1

Sciezka_bg_1

Ścieżki i bezdroża runiczne

95,00
Ścieżki i bezdroża runiczne
10

Autor

10/10

    Treść

    10/10

      Bestseller

      10/10

        Poszukiwany tytuł

        10/10

          Polecane karty

          10/10

            Opinie i oceny

            • Zdecydowanie najlepsza książka o runach jaką kiedykolwiek czytałam. Pozwala je poczuć, zrozumieć, zaprzyjaźnić się z nimi. Zmusza do myślenia i do indywidualnego wglądu, zamiast powtarzać do znudzenia za innymi autorami, że fehu to pieniądze, uruz zdrowie itp. itd. Do tego dwie ciekawe talie kart Pana Cecudy, oraz jedyne chyba na naszym rynku karty ALU i OTA oraz opisane metody pracy z nimi. Autor Tomasz Misterka imponuje rzetelną wiedzą oraz rozprawia się z mitem pustej runy. Polecam gorąco!
            • Karty są bez wątpienia warte tej ceny. Są bardzo dorej jakości ale trzeba troszkę delikatnie się z nimi obchodzić. Książka również jest interesująca. Polecam zakup!
            • Jeżeli jakiemuś nie-tradycjonaliście marzy się piękny komplet kart w bardzo estetycznym opakowaniu, polecam tę pozycję. Sam z nich korzystam od dłuższego czasu. Ja używam talii z zieloną koszulką. Bardziej do mnie przemawia. Karty z koszulką 'przypalaną' bardzo dobrze sprawdzają się dla początkujących- wróżbici bardziej zaawansowani mogą zrobić prezent komuś kto chce pójść drogą run.
            • W 2007 roku nakładem wydawnictwa D.K. Ezoteric ukazała się bardzo innowacyjna i ciekawa pozycja o frapującym tytule Ścieżki i bezdroża runiczne. Autorzy Dariusz Cecuda (grafika książki i kart) oraz Tomasz Misterka (tekst książki) postanowili rzu-cić nieco nowego światła na runiczną drogę. Po długiej i mam nadzieję wiele wno-szącej ( dla obu stron) rozmowie z wydawcą, której naczelnym mottem było łaciń-skie przysłowie: de gustibus non est disputandum postanowiłem zaprezentować Wam obydwie talie runiczne uzupełniające dzieło Tomasza. — Obydwie ? Zapytacie zapewne. Tak, po raz pierwszy ukazały się jednocześnie kar-ty medytacyjne i mancyjne ( do tych ostatnich dołączono tajemnicze i niestosowa-ne dotychczas karty ALU oraz OTA ) Napisałem tajemnicze… i będą one takimi do-póki nie zapoznacie się z treścią książki. Pamiętajcie mottem Hagalowej strony są słowa: Dookoła kryje się nie znane należy więc szukać wiedzy.